[USA] Biegiem przez Washington D.C.

July 7th, 2011 | Categories: USA | Tags: , ,

Stany Zjednoczone zostały zbudowane na czterech fundamentach – jedności, bezpieczeństwa, dobrobytu oraz wolności. W celu zapewnienia powyższych kongres jest zobowiązany przez konstytucję do wspierania nauki oraz do ciągłej eksploracji nowych miejsc. Będąc w Waszyngtonie czuje się powiew powyższych zasad oraz potęgi tego kraju.

Pierwszy budynek Waszyngtonu – Capitol – zoostał zaprojektowany tak, by być największym budynkiem w całej uni stanów. Gdy miasto się zaczęło rozwijac kolejne budynki, pomniki i parki były budowane tak by dorównać siedzibie parlamentu, który to zamiar został zrealizowany w pełni, dzięki czemu centrum miasta jest majestatyczne i piękne zarówno w nocy jak i za dnia. Największe wrażenie zrobił na mnie gigantyczny, blisko sześciometrowy (na siedząco), Abraham Lincoln siedzący w marmurowym budnyku wzorowanym na greckich świątyniach. Zza piętnastometrowych kolumn widać pięknie podświetlonego ojca narodu patrzącego na Monument Waszyngtona i Budynek Capitolu. Nieprawdopodobne wrażenie.


Waszyngton zaskoczył mnie pozytywnie na wiele sposobów – National Mall, parki oraz monumenty dostępne są dla zwiedzających do jedenastej w nocy(!); główne muzea oraz budynki można zwiedzać całkowicie za darmo (!!); muzea są pełne informacji (jest co CZYTAĆ!) i błyskotliwych rozwiązań. Jeden z pomysłów, który mogę podrzucić władzom Łodzi to darmowe telefoniczne przewodniki. Działa to tak, że można sobie zadzwonić na podany numer i wybrać z klawiatury numerek odpowiadający oglądanemu miejscu po czym wysłuchać opowieści czytanej przez lektora. Tanie w przygotowaniu i w użyciu, po prostu genialne!

Budynek kongresu jest nazywany wspólnym domem i jest otwarty dla każdego, kto ma ochotę go odwiedzić. Naprawdę warto to zrobić i spędzić trochę czasu na obejrzenie niedużej, acz treściwej wystawy o splecionej z historią kraji opowieści o budynku, mieście i ludziach. Historię Stanów znałem głównie przez pryzmat wojen, dat i faktów wtłaczanych mi, z dość kiepskim wynikiem, przez różnych nauczycieli. Dopiero jednak tam na miejscu zrozumiałem jak myśleli pierwsi Amerykanie i dlaczego podejmowali takie, a nie inne wybory. Ze wstydem zauważyłem też, że bardzo niewiele wiem o konstytucji USA, więc zakupiłem sobie podręczne wydanie za okrągłego dolara. Drugiego dolara wydałem na książce o fladze i jej historii. W jak głębokiej ignorancji żyłem do tej pory przekonałem się, gdy zobaczyłem pierwszą (drugą, ale pierwszą po wykopaniu anglików) flagę USA. Jak obywatel uni czuję, że powiniem był znać poniższy wzór:

Poza budynkami rządowymi i muzeami miasto oferuje szereg innych atrakcji – w tym ogromną gotycką katedrę narodową budowaną od 1907 roku. Jednym z głównych powodów pielgrzymek do tego miejsca nie jest religia, a sto dwanaście gargulców. Przy czym większść osób nie jest zainteresowana stu jedenastoma, a tylko jednym przedstawiającym Dartha Vadera. Rzeźbiarz tłumaczył się, że gargulce przeważnie przestawiają demony i diabły, a że Vader był złym bohaterem to pasuje. Nie wiem kto to zatwierdził, ale czekam na Kaczora Donalda na ostatniej wieczerzy.

Półtora dnia to zdecydowanie za mało, żeby zwiedzić Waszyngton. Czasu zabrakło na zobaczenie wielu interesujących miejsc – pentagotnu, CIA z Kryptosem przed wejściem (mam pomysł jak go odczytać!), muzeum lotnictwa, muzeum szpiegów, stary (jak na USA) rynek, bibliotekę kongresu itp, itd. Tak, Waszynton, to miasto wielu atrakcji.

Share and Enjoy:
  • Digg
  • Facebook
  • Blip
  • Kciuk.pl
  • StumbleUpon
  • Wykop
Share
  1. July 7th, 2011 at 09:08
    Reply | Quote | #1

    ta stara flaga US coś taka troche unijna jest ;>

  2. July 7th, 2011 at 09:35
    Reply | Quote | #2

    Fajnie napisane, jedynie to o co kaman z ostatnim zdjęciem?

  3. July 7th, 2011 at 17:26
    Reply | Quote | #3

    @DJ: taki widok na miasto ;)

TOP