[USA] Świeże jedzenie po amerykańsku

November 29th, 2011 | Categories: Szorty | Tags: ,

Amerykanie jedzą dużo, ale kiepsko. W knajpach znacznie łatwiej znaleźć dzieła Sienkiewicza niż drugi plasterek pomidora (jeden wkładają gdzieniegdzie). Do tej pory demonstrowalnym przykładem amerykańskiego podejścia do jedzenia były reklamy potraw w puszkach oraz mrożonych steków (wysyłka z Nowego Jorku, dostawa na terenie całego kraju z 5 dni!) w przerwach programu Gordona Ramseya (brytyjskiego celebryto-kucharza), który gromi na prawo i lewo za używanie czegokolwiek co nie jest świeże, w szczególności mrożonek i konserw.

O tym jak inaczej można widzieć to samo przekonałem się w weekend gdy pytałem sprzedawce w sklepie czy mają świeża rybę, bo wszystko co jest w ladzie ma napisane (“produkt wcześniej mrożony”). To on mi odpowiada – to jest przecież świeże! Jak powiedziałem, że chodzi mi o świeże, a nie odmrożone, to popatrzył na mniej jak na przygłupa, zamyślił się i powiedział, że może dać mi zamrożone – ryba będzie świeża, nieodmrażana. Poddałem się.

Tego samego dnia, w tym samym sklepie widziałem jak w piekarni babka pakowała gorący chleb do szczelnych foliowych torebek, które błyskawicznie zachodziły parą…

W lodówce mam szynkę, którą kupiliśmy ponad miesiąc temu – stoi otwarta, a wygląda jakby właśnie wyszła z wędzarni. Nie zjem jej, trzymam ją jako eksperyment – kiedyś musi się coś z nią stać.

Wiedziałem też, że tutejszy przysmak na święto dziękczynienia nie może być wykwintny, bo jest to indyk smażony w głębokim oleju (wiem to z apeli straży pożarnej, żeby nie smażyć go w domu, tylko przed budynkiem, bo 10-15 litrów rozgrzanego oleju ma tendencje do zapalania się).

Dziś jednak na firmowym meetingu moje horyzonty kulinarne zostały poszerzone. Otóż dowiedziałem się, że indyk zachowuje smak nawet ponad rok po usmażeniu – to co zostanie z tegorocznego święta dziękczynienia, można z apetytem zjeść za rok. Podobno w drugim roku traci trochę na smaku i zmienia mu się konsystencja. Tak mówili Ci co sprawdzili. Smacznego!

Share and Enjoy:
  • Digg
  • Facebook
  • Blip
  • Kciuk.pl
  • StumbleUpon
  • Wykop
Share
  1. November 29th, 2011 at 08:45
    Reply | Quote | #1

    A propos smażenia indyka: http://www.youtube.com/watch?v=0QMuLU7oi14.
    “Świeżość” jak widać to pojęcie względne, choć jeśli faktycznie jest w tym jedzeniu tyle konserwantów, że po miesiącu wygląda tak samo jak świeże, to może faktycznie jest świeże ;) Uszczknij kawalątek testowo i spróbuj :D

  2. November 29th, 2011 at 08:47
    Reply | Quote | #2

    A i przy okazji ostatnio dobrze mi wychodzą muffinki, to tak przy okazji tematu jedzenia ;)
    Link: Najlepsze na świecie Muffinki – przepis

  3. Ewelina
    November 29th, 2011 at 09:08
    Reply | Quote | #3

    No to smacznego indyczka :) Chyba jednak nie wszyscy go smażą na głębokim tłuszczu, raczej większość go po prostu piecze. A Twoim kolegom chodziło o to, że jest świeży i zjadliwy po wcześniejszym zamrożeniu go, tak?

  4. Ewelina
    November 29th, 2011 at 09:24
    Reply | Quote | #4

    Dark-J (Marcin J) :A i przy okazji ostatnio dobrze mi wychodzą muffinki, to tak przy okazji tematu jedzenia ;)
    Link: Najlepsze na świecie Muffinki – przepis

    Mniam, wyglądaja super, nigdy nie jadłam muffinek z gruszkami, trzeba będzie spróbować :)

  5. November 30th, 2011 at 03:19
    Reply | Quote | #5

    @Dark-J (Marcin J) Genialne znalezisko, lokalna straz pozarna mowila, ze spodziewaja sie kilku takich ;)

  6. November 30th, 2011 at 08:32
    Reply | Quote | #6

    @Ewelina – i smakują super :)
    @mgorecki – Dzięki! :)

  7. Ewelina
    December 6th, 2011 at 17:17
    Reply | Quote | #7

    Poproszę o nowy wpis na Mikołajki :D

  8. December 9th, 2011 at 08:54
    Reply | Quote | #8

    ehem, zwierzu, tydzien ponad pije kawe bez lektury :/

  9. December 12th, 2011 at 09:15
    Reply | Quote | #9

    :(

  10. December 12th, 2011 at 14:54

    A to ja mrugnę okiem ;)

  11. December 13th, 2011 at 04:53

    A ja mam temat na jutro! ale na jutro, bo dzis jade zone z lotniska odebrac i pewnie mi nie da juz dzis popisac ;)

  12. December 13th, 2011 at 08:19

    hehe, sa priorytety, najpierw wpis na blogu potem przyjemnosci ;)

TOP