Posts Tagged ‘marudzenie’

Z bankowości internetowej korzystam już dziesięć lat. Dokładnej daty nie potrafię określić, ale było to niedługo po powstaniu mBanku. Pamiętam jak kusiły mnie reklamy z oprocentowaniem depozytów o wysokości 16.5%. Tzn. pamiętam to głównie z tego powodu, że długo liczyłem ile z moich uzbieranych wtedy 225zł 30gr mogę otrzymać odsetek jeśli zacisnę pasa i będę […]

Share
Thursday, November 3rd, 2011 at 03:17 | 34 comments
Categories: USA

Zajadam się właśnie czekoladkami, które były przeznaczone dla dzieci z okazji Halloween. Dzieci jednak nawaliły, przyszedł tylko jeden mały batman w obstawie brata, którego mina mówiła “kazali mi z nim przyjść”. Młody cukierki brał chętnie, starszy dał się też na cukierka namówić, ale z wyraźną dezaprobatą. Nadmiar cukru we krwi pobudził mnie do kombinowania. Przypomniałem […]

Share
Tuesday, November 1st, 2011 at 04:45 | 1 comment
Categories: USA

W weekend do kotleta włączyliśmy nagrany z telewizji serial The Big Bang Theory jako niezobowiązujący wzmacniacz trawienia. Rozpoczęło się jak zwykle – krótki dowcip na zachętę, potem czołówka i… blok reklamowy. W trzeciej minucie! Przewinęliśmy, obejrzeliśmy cztery minuty i następny ryczący na pełny regulator przerywnik z reklamami. Kilka dni wcześniej podczas innej próby oglądania czegoś […]

Share
Wednesday, October 19th, 2011 at 02:51 | 7 comments
Categories: USA

Pasy bezpieczeństwa w autokarze widziałem pierwszy raz pięć lat temu w Anglii i wydawały mi się wielką bzdurą. Dziś jechałem z lotniska autokarem bez pasów i czułem się niekomfortowo, że nie mam się czym zapiąć. Przyzwyczaiłem się do takich drobnych detali poprawiających jakość życia i/lub bezpieczeństwo i bardzo mi ich tutaj brakuje na każdym kroku.

Share
Monday, October 17th, 2011 at 04:15 | 0 comments
Categories: USA

W Massachusetts kolejny dzień pada. Niedzielę spędziliśmy w poszukiwaniu słońca na wycieczce do Maine, co nauczyło nas sprawdzać nie tylko prognozę pogody, ale dokładnie nazwy miast. Udało mi się pomylić Portland z Portsmouth, dzięki czemu niedoszacowałem wycieczki o jakieś 4 godziny. Moim skromnym zdaniem nie powinno się używać tak podobnych nazw dla miast na wybrzeżu […]

Share
Tuesday, August 16th, 2011 at 06:19 | 8 comments
Categories: USA

Proste – nie ma do niego dobrego tytułu. Widzę, że za dużo wątków nawciskałem poniżej, ale stęskniłem się za pisaniem, więc zostawiam. Wczoraj, po trzech i pol miesiącach od wysłania z Londynu, przyjechały nasze rzeczy. Straty są zadzwiająco nieduże – drewniany kurczak kuchenny stracił prawą stopę (2.5 x 2.5 cm) oraz zniknęła gdzieś stalowa rama […]

Share
Friday, August 12th, 2011 at 05:36 | 8 comments
Categories: USA

Ameryka posiada 6.430.366 (słownie sześć milionów czterysta trzydzieści tysięcy trzysta sześćdziesiąt sześć) kilometrów autostrad*. Spróbowałem sobię wyobrazić ile to naprawdę jest i nie mogę – nawet inforamcja, że jest to 160 obwodów Ziemii lub 16 odległości Ziemii do ksieżyca nie przybliżyła mnie do zrozumienia ogromu ilości betonu i asfaltu, który Amerykanie mają do dyspozycji. Zakładając, […]

Share
Thursday, May 19th, 2011 at 05:18 | 5 comments
Categories: USA

Mało rzeczy tak drażni jak niekompetencja, a już szczególnie gdy nie można na obwinianego nakrzyczeć, bo się jest od niego zależnym. Tak bardzo by się chciało skarcić, dać w ucho, a trzeba siedzieć z podkulonym ogonem, żeby nie pogorszyć sprawy. Jest jednak sytuacja gorsza – gdy po ataku wściekłości odkrywamy, że to my jesteśmy winni, […]

Share
Tuesday, May 17th, 2011 at 05:41 | 0 comments
Categories: USA

Czy wspominałem ostatnio, że jak amerykanie coś robią, to robią to dobrze? Jak tak to muszę dodać “… chyba, że robią to absolutnie beznadzienie”. Przykładem dziś będzie moja ulubiona biurokratyczna maszyna nadająca numery ubezpieczenia społecznego. Wczoraj minęły cztery tygodnie od kiedy dwa tygodnie po przyjeździe wystąpiłem o przyznanie mi numeru, dzięki któremu będę mógł dostawać […]

Share
Wednesday, May 11th, 2011 at 04:17 | 2 comments
Categories: USA
TOP