[USA] Krótki wypad do Ciudad Acuna w Meksyku

Kontynuacja świątecznego zwiedzania Teksasu. Granica Texasu z Meksykiem cieszy się bardzo złą sławą za sprawą wojen gangów narkotykowych. Sprawy nie poprawiają nielegalni imigranci oraz przemytnicy. W efekcie turystyka w tym regionie właściwie upadła co doprowadziło do jeszcze głębszej zapaści regionu. Austin od Eagle Pass (przy Meksykańskim Piedras Negras) pod względem odległości dzieli 225 mil, czyli… Continue reading [USA] Krótki wypad do Ciudad Acuna w Meksyku

[USA] Świeże jedzenie po amerykańsku

Amerykanie jedzą dużo, ale kiepsko. W knajpach znacznie łatwiej znaleźć dzieła Sienkiewicza niż drugi plasterek pomidora (jeden wkładają gdzieniegdzie). Do tej pory demonstrowalnym przykładem amerykańskiego podejścia do jedzenia były reklamy potraw w puszkach oraz mrożonych steków (wysyłka z Nowego Jorku, dostawa na terenie całego kraju z 5 dni!) w przerwach programu Gordona Ramseya (brytyjskiego celebryto-kucharza),… Continue reading [USA] Świeże jedzenie po amerykańsku

[USA] Weekend na sporotowo

To była dobra sportowa sobota, wariant amerykański. Zaczęliśmy wczesnym popołudniem od wycieczki do niewielkiego parku znajdującego się jakies czterysta metrów od naszego domu. Upał odstraszył innych chętnych do aktywnego wypoczynku, dzięki czemu nie mieliśmy problemu z zaparkowaniem auta. Park okazał się jednak tak mały, że zrezygnowaliśmy ze spaceru na rzecz drugiego, znacznie popularniejszego, sportu –… Continue reading [USA] Weekend na sporotowo

[USA] Nie wszystko złoto co na dzikim zachodzie

Czy wspominałem ostatnio, że jak amerykanie coś robią, to robią to dobrze? Jak tak to muszę dodać “… chyba, że robią to absolutnie beznadzienie”. Przykładem dziś będzie moja ulubiona biurokratyczna maszyna nadająca numery ubezpieczenia społecznego. Wczoraj minęły cztery tygodnie od kiedy dwa tygodnie po przyjeździe wystąpiłem o przyznanie mi numeru, dzięki któremu będę mógł dostawać… Continue reading [USA] Nie wszystko złoto co na dzikim zachodzie

[USA] Dziennik z podróży. O tym co w życiu ważne

Uważni czytelnicy zauważą, że zarzuciłem konwencję numerowania wpisów na rzecz skandalicznych tytułów w stylu gazeta.pl. Jest to związane z tym, że liczebniki powyżej dwudziestego robią się dość długie i trudne do zapisania, a ćwiczyłem tylko przy zapisywaniu dat, więc do trzydziestu jeden i nie chcę zrobić z siebie głupka jak przekroczę tę granicę. Nierobienie z… Continue reading [USA] Dziennik z podróży. O tym co w życiu ważne