[USA] Jak tu wszędzie daleko! (część 2 z 3)

Oto faktografii podróżniczej część druga, ale nie ostatnia. Musiałem znów podzielić tekst, gdyż tu się dużo dzieje – dziś byłem na spotkaniu Geeków z Round Rock (wireshark wyjątkowo dobrze pasuje do hamburgera z niebieskim serem). Ciąg dalszy w najbliższej przyszłości, opóźnienia mogą być spowodowane tym, że jutro i pojutrze idziemy na festiwal malowania kredą po… Continue reading [USA] Jak tu wszędzie daleko! (część 2 z 3)

[USA] Jak tu wszędzie daleko!

Poniższa mapa prezentuje trasę naszej wycieczki przeprowadzkowej – od praktycznie europejskiego Massachusetts przez szokująco odmienne południe aż do sielankowej części Texasu. Faktograficznie rzecz ujmując na mapie widać: odległość 2600 mil (>4100km) najwyższy punkt drogi – szczyt Clingmans Dome w Great Smokey Mountains – 6,643 stóp (2,025 m). Samochodem podjeżdża się prawie na szczyt, do przejścia… Continue reading [USA] Jak tu wszędzie daleko!

[USA] Dzień czwarty wakacji – Niagara!

Dzisiejszy wpis wraca do dawno (trzy tygodnie temu) minionych wakacji. Początkowo całe wakacje miały być wycieczką nad Niagarę (taka widać nasza Górecka tradycja – pozdrawiam tych co byli przede mną i tych co będą po mnie!) i nawet po zmianie formuły na wycieczkę objazdową w dalszym ciągu wielkie wodospady były głównym celem. Z lekcji geografii… Continue reading [USA] Dzień czwarty wakacji – Niagara!

[USA] Kraina uschnietych kaktusow

Dziś pierwszy raz widziałem Teksas i po trzech godzinach zwiedzania stwierdzam, że mi się bardzo podoba. Około 19tej samochód pokazywał wciąż 108 st F, czyli taką samą pogodę jaką mają tu od kilku tygodni. Bardzo mi odpowiada takie ciepło, szczególnie gdy o dziesiątej wieczorem można się taplac w hotelowym basenie patrząc w niebo. Z tego… Continue reading [USA] Kraina uschnietych kaktusow

[USA] Dzień trzeci – na zachód poprzez Nowy Jork

Trzeci dzień wycieczki spędziliśmy śpiewając lekko zmodyfikowaną wersję Ballady Wagonowej Maryli Rodowicz – “dwóch pasażerów PT Cruiser wiózł, od Saratoga Springs do Syracuse”. Mrozu akurat nie mieliśmy i przez Syracuse mieliśmy tylko przejechać, ale to miasto nie kojarzy mi się absolutnie z niczym innym. Tu przyszedł moment na refleksję – słuchając kilka lat temu Maryli… Continue reading [USA] Dzień trzeci – na zachód poprzez Nowy Jork

[USA] Dzień drugi – do Ciechocinka!

Dziś około godziny 14:00* spodziewałem się, że będę pisał nie o wakacjach, ale o trzęsieniu ziemii, które miało miejsce gdzieś w północnej Virgini**. O całej sprawie dowiedzieliśmy się gdy żona kolegi z pracy zadzwoniła przestraszona, że ich dom (w Massachusetts) się zatrząsł. Biuro mojego klienta musi być solidnie zbudowane, bo nic nie poczuliśmy, tylko kolega… Continue reading [USA] Dzień drugi – do Ciechocinka!

[USA] Wakacji dzień pierwszy

Pierwszy dzień wycieczki był już raz wspomniany tu na blogu, ale zaczynanie relacji od dnia drugiego wygląda głupio, więc opisuję ponownie. Wycieczkę nad Niagarę rozpoczęliśmy jadąc w złym kierunku – do Maine, na północny wschód. W ten sposób załapaliśmy się na ostatnie dni lata, które w “Wakacyjnym Stanie” zaczyna się bardzo późno, ale za to… Continue reading [USA] Wakacji dzień pierwszy

[USA] 2700 kilometrów w 7 dni

Dzisiejszy wpis prezentuje trasę, którą pokonaliśmy w ciągu ostatniego tygodnia. W tym krótkim, ale intensywnym czasie pokonaliśmy 2700 kilometrów autostrad, dróg lokalnych i gruntowych (czasami w dość nieoczekiwanej kolejności) i wydaliśmy małą fortunę na hotele, paliwo oraz posiłki w przeróżnych jadłodajniach, dzięki czemu poznaliśmy kilka nowych obliczy Stanów Zjednoczonych. Każdy kolor na mapie poniżej odpowiada… Continue reading [USA] 2700 kilometrów w 7 dni

[USA] Zwiedzanie New England w deszczu

W Massachusetts kolejny dzień pada. Niedzielę spędziliśmy w poszukiwaniu słońca na wycieczce do Maine, co nauczyło nas sprawdzać nie tylko prognozę pogody, ale dokładnie nazwy miast. Udało mi się pomylić Portland z Portsmouth, dzięki czemu niedoszacowałem wycieczki o jakieś 4 godziny. Moim skromnym zdaniem nie powinno się używać tak podobnych nazw dla miast na wybrzeżu… Continue reading [USA] Zwiedzanie New England w deszczu

[USA] Po czym poznać, że coś jest nie tak z tekstem?

Proste – nie ma do niego dobrego tytułu. Widzę, że za dużo wątków nawciskałem poniżej, ale stęskniłem się za pisaniem, więc zostawiam. Wczoraj, po trzech i pol miesiącach od wysłania z Londynu, przyjechały nasze rzeczy. Straty są zadzwiająco nieduże – drewniany kurczak kuchenny stracił prawą stopę (2.5 x 2.5 cm) oraz zniknęła gdzieś stalowa rama… Continue reading [USA] Po czym poznać, że coś jest nie tak z tekstem?